INSPIRACJE grudnia 2016

Tak sobie myślę… Grudzień to chyba miesiąc, który mija mi zawsze najszybciej. Ma na to pewnie wpływ fakt, że – pomijając okres „urlopu” macierzyńskiego – mój rok jest tożsamy z rokiem szkolnym, a ten jest dla ostatniego miesiąca w roku baaardzo łaskawy. W żadnym razie jednak na ten fakt nie narzekam. 🙂 Dziwi mnie tylko, że mimo większej niż zwykle ilości wolnego od pracy czasu, w zasadzie… robiłam mniej. Przynamniej szyciowo. No, ale od tego chyba są właśnie święta, prawda? Im dłużej na świecie jest Hania, tym bardziej wyraźnie  to do mnie dociera… Wracając – dziś zapraszam Was (mogę już chyba powiedzieć, że tradycyjnie) na post z moimi szyciowymi i nie tylko – perełkami „odkrytymi” właśnie w grudniu. 🙂

INSPIRACJE ✂️ szyciowe:

  1. MIĘKKIE! ❤️ Od razu uprzedzam sceptyków – nikt mi za to nie zapłacił, nikt mi nic za to nie dał, ale muszę – no, muszę! 🙂 Aga i Andrzej po raz kolejny zachwycili mnie swoim podejściem do klienta. W zasadzie kupując miękkie dzianiny nie mam nawet poczucia, że jestem kolejnym „klientem”. Czuję się, jak bardzo dobry znajomy, któremu nikt nie chce wcisnąć lewego towaru (jak czasem w relacjach sprzedający-kupujący bywa), a dać właśnie ten najlepszy, wyjątkowy, wykochany… No, och i ach, i och, i ach! Niezawodni! 🙂 ❤️❤️❤️
  2. Pomysłowa, kreatywna i na pewno bardzo praktyczna kosmetyczna z próbek od (a jakże! 🙂 ) miekkie.com podpatrzona i podziwiana na blogu Twórcze Wytwory 🙂
  3. Wasze prace zgłoszone do akcji #cudówTWÓRCY!  ❤️❤️❤️ Jesteście super kreatywni, zachwycacie mnie i inspirujecie niezmiennie!  Pierwszy upominek powędrował już do Marty – autorki wybranej przez nas wspólnie pracy, o kolejne „walczymy” co niedzielę na moim Facebook’u. 🙂

 

INSPIRACJE – do poczytania 📚:

  1. Co prawda książkę udało mi się skończyć dopiero z początkiem stycznia, ale zawładnęła mną już w grudniu. Kto zna mnie choć trochę wie, że kiedyś musiała pojawić się w inspiracjach adaptacja sztuki teatralnej Harry Potter i przeklęte dziecko autorstwa J.K. Rowling i Jacka Thorne’a (w „realu” wyreżyserowana przez Johna Tiffany’ego). Świat Harry’ego to historia, która w moim sercu ma wyjątkowe, cieplutkie miejsce i nic nie zapowiada tego, żeby kiedykolwiek miałoby się to zmienić. Przyznajcie się – kto też jest takim Potteromaniakiem jak ja? 😉

 INSPIRACJE 🎥 filmowe:

W grudniu nie oglądałam za bardzo filmów (Nie obejrzałam Kevina, aaaa!!!! 😱) – wyjątkiem były Listy do M towarzyszące mi, mamie i siostrze przy świątecznej lampce wina. 🙂 Przy okazji – chyba nigdy o tym jeszcze nie wspominałam, ale w zasadzie codziennie oglądamy z Mężem serial PRZYJACIELE. W święta też sobie oczywiście nie odpuściliśmy. 🙂 Kto jeszcze uwielbia tę niesamowitą szóstkę, ręka w górę!

„pyszne” 🍽 INSPIRACJE:

Nietypowo, po raz pierwszy podzielę się z Wami moimi ulubionymi przepisami wypróbowanymi w grudniu. Wszystkie testowałam po raz pierwszy, wszystkie robiłam już kilkukrotnie, wszystkie zostaną z nami na dłużej. Jakiś taki miałam „kuchenny” (z własnej woli i z wielką przyjemnością 🙂 ) miesiąc…

  1. Obłędne pierniczki Margarytki – banalnie łatwe, przepyszne (mój Mąż, który podobno nie lubi pierników tak w nich zasmakował, że dzień przed Wigilią dopiekałam drugą partię 🙂 ). Przepis wyproszony od koleżanki (dzięki, Madzia! :* ) – niech niesie radość dalej 🙂
  2. Tarta z łososiem i gruszką (kwestiasmaku.com) – niebo w gębie!
  3. Zwijane bułeczki pizzowe (kwestiasmaku.com) – robiłam je w grudniu już tyle razy, że na razie musimy od nich odpocząć, ale naprawdę są super! Na imprezach robiły furorę 🙂

INSPIRACJE – gry:

Uwielbiamy z Mężem gry planszowe. W zasadzie nie tylko planszowe – ogólnie wszystkie gry „na żywo” (mój Mąż oczywiście niemniej lubi gry na PS4, ale to już nie moja bajka). Święta i czas okołoświąteczny jakoś bardziej niż zwykle sprzyja graniu w planszówki – tak też było w tym miesiącu. Poza znanym nam już Taboo, zagrywaliśmy się w dwóch innych (podobnych do siebie):

  1. Gorący ziemniak – „bączek” odlicza czas do końca rundy, podczas której kolejne osoby odpowiadają na otwarte pytanie (np. „Na co można patrzeć?„). Po każdej odpowiedzi kolejnej osobie przekazywany jest ziemniak. Osoba, która po skończonym czasie pozostanie z ziemniakiem przesuwa się na planszy w stronę grilla. 🙂 Nietrudna, ale baaaaardzo zabawna gra.
  2. 5 sekund – gra podobna do poprzedniej, ale nieco trudniejsza. Po pierwsze na odpowiedź mamy tylko 5 sekund, po drugie – udzielamy 3 odpowiedzi, ale nie możemy korzystać z tych, których udzielili poprzedni gracze (nawet jeżeli nie dało im to żadnego punktu). Pytania też są bardziej szczegółowe i doprecyzowane. Pod szyldem „5 sekund” spędziliśmy w zasadzie naszą sylwestrową domówkę, więc jest to chyba recenzja sama w sobie 🙂

 

…chyba tyle. 🙂 Wydawało mi się, że nie będę miała dla Was za dużo rekomendacji w tym miesiącu, a tu proszę. To, co polecam zgrywa się idealnie z trybem, w jakim funkcjonowałam w grudniu – było dużo rodzinnej atmosfery, zabawy, pysznego jedzenia… Same inspiracje – mimo, że dla mnie bardzo świąteczne – mogą chyba być fajnym pomysłem na czas zupełnie nie związany z zimą i Bożym Narodzeniem. Mam nadzieję, że znaleźliście dziś u mnie coś nowego, interesującego… Dajcie znać!

Czekam też niecierpliwie na Wasze grudniowe perełki – ulubione planszówki, seriale, gry… Na pewno zapoznam się z każdym komentarzem. A być może skorzystam nie tylko ja. 🙂

Do zobaczenia niedługo!

Dominika


Jeżeli chcecie pozostać ze mną w kontakcie i nie przegapić kolejnych postów (oraz moich szyciowych poczynań) obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie. Zachęcam też do kontaktu bezpośredniego – czy to za pomocą maila, czy fb – zawsze chętnie porozmawiam 🙂