Wiosenna spódniczka i lekka narzutka z oszukanym guzikiem…

spódniczka i narzutka

Wiem, wiem –  dziś nie wtorek, ale szyło się ostatnio u mnie całkiem sporo i – jako, że udało mi się (cudem!) pstryknąć kilka zdjęć dwóm z najnowszych uszytków dla Hani – stwierdziłam, że skrobnę parę słów już dziś. 🙂 A więc przed Wami najprostsza spódniczka świata i lekka narzutka. Zapraszam! 🙂

Skąd moje śmiałe stwierdzenie, że dzisiejsza spódniczka jest tą najprostszą na świecie? Ano stąd, że jest to po prostu twór powstały z dwóch połączonych ze sobą prostokątów, wykończony na dole lamówką i z wciągniętą w tunelik na górze gumką. Jeżeli darujecie sobie lamówkę to już naprawdę nie da się prościej! 🙂 Ja oczywiście kombinowałam jak przysłowiowy „koń pod górę”, bo wymyśliłam sobie sukienkę z tego materiału połączonego z białą górą. Była wersja z górą z tkaniny bawełnianej koszulowej (o, tej właśnie – KLIK), ale uszyłam ją za małą – jedna nocka z głowy. 🙂 Kolejna nocka zarwana została przez tworzenie górnej części sukienki na wzór body. Tę wersję nawet Hania miała raz na sobie u dziadków, ale dalej coś mi nie grało i stwierdziłam, że pruję i zostawiam samą spódniczkę. No i to mi nareszcie pasuje. 🙂 I pomyśleć, że gdyby nie moja upartość, to szyłabym ją 30 minut, a nie 2 noce i 30 minut (plus prucie, więc pewnie jeszcze więcej…). Jak osioł…:) Na szczęście każde szyciowe podejście traktuję jako sposobność do zdobycia nowych doświadczeń. Mam więc kolejne do kolekcji. 🙂

Narzutkę uszyłam z cienkiej i mięciutkiej angorki, którą kiedyś upolowałam w koszu z resztkami za kilka złotych (a zostało mi jeszcze na conajmniej jedną taką! 🙂 ). Żeby nie spadała Hani z ramion dodałam pod szyją zapięcie na zatrzask, które ukryłam pod guzikiem (różowym, coby nikt mi znowu z Haniulki nie robił syna 🙂 ), a cały dekolt wykończyłam szeroką „tasiemką ze skosu” wykrojoną z tej samej dzianiny:

narzutka i spódniczka03

narzutka kardigan

Szyjąc tę narzutkę postanowiłam wykorzystać też jeden z ozdobnych ściegów, jakie posiada moja nowa maszyna. Wzorkiem przeszyłam podwójnie podwiniętą dolną krawędź:

narzutka kardigan ścieg ozdobny

Rękawy wykończyłam za pomocą ściągacza, który wykroiłam z tej samej dzianiny.

Obie rzeczy – spódniczka i narzutka – prezentują się tak:

spódniczka i narzutka

Tradycyjnie powinnam przejść teraz do pokazania gotowych uszytków na właścicielce – tak też zrobię. Ostrzegam jednak, że Hania jest już tak ruchliwym dzieciaczkiem, że większość zdjęć to sekundy wyłapane kiedy na przykład zapatrzyła się na bajkę, bawiła maskotkami lub moimi okularami przeciwsłonecznymi, które posłużyły jako „klej” utrzymujący ją chociaż na pół minuty w miejscu. 🙂 Mam nadzieję, że po tym usprawiedliwiającym i przydługim wstępie wybaczycie mi naprawdę słabe ujęcia, jakimi Was uraczę… 🙂

narzutka i spódniczka01

spódniczka i narzutka kardigan

narzutka i spódniczka02

spódniczka i narzutka kardigan

I na deser moja gwiazda:

spódniczka i narzutka

Na dziś tyle. Uszyłam już jednak kolejną kreację dla Hani i mam zamiar podzielić się z Wami wykrojem. Mam w związku z tym ogromną prośbę – napiszcie mi w komentarzu, jaki rozmiar Was głównie interesuje. Dla Hani szyję obecnie na ok. 80-86cm, ale mogę przygotować też mniejsze (i być może większe) wersje tych ubranek w formie wykroju. Muszę tylko wiedzieć na co jest zapotrzebowanie. Dajcie znać w komentarzach! 🙂

Pozdrawiam ciepło!

Dominika 🙂

Ps. Szykuję super konkurs z okazji pierwszych urodzin Bębenka i stopki – obserwujcie mnie uważnie – będzie o co grać. 🙂